Wprowadzenie
Biografia
Najnowsze Artykuły
Albumy
Archiwum
Polecam
Kontakt
 

Biografia

Urodzony 21 stycznia 1953 roku w Słupsku. Mieszkałem w Płocku, Jabłonie pod Warszawą, Otwocku, gminie Gietrzwałd pod Olsztynem, Ulm w Niemczech i Mississauga w Kanadzie. Obecnie od prawie 1.5 roku w Calgary u podnóża Gór Skalistych

Moja przygoda z pisaniem rozpoczęła się późno, bo w 1989 roku w Kanadzie. Miałem już wtedy 36 lat i rozpoczynałem życie praktycznie od nowa, w nowym kraju i na nowym kontynencie. Związałem się wtedy z polonijną gazetą w Toronto o nazwie GAZETA. Początkowo ukazywała się dwa razy w tygodniu, potem trzy, a po paru latach stała się pierwszym w Kanadzie dziennikiem polonijnym i jest nim do tej pory. Miałem tam stały dział o myślistwie, które zawsze było moją pasją, ale inaczej niż w Europie polowałem tylko na to, co jadłem, czyli jelenie, łosie, niedźwiedzie, a nie dla trofeum. Nigdy też nie traktowałem tego jako sport. Dzięki temu zainteresowaniu i moim artykułom w GAZECIE powstał Polski Klub Myśliwski w Kanadzie, który przed laty sam rejestrowałem, pisałem jego status, którego byłem wiceprezesem, a który istnieje do tej pory. Kanada jest idealnym miejscem dla kogoś, kto lubi tego rodzaju przygody. Puszcza ciągle jest tu dzika i bez szacunku dla natury nie da się przetrwać w północnych ostępach. Byłem wiele razy przewodnikiem dla gości z Polski, którzy chcieli przeżyć kanadyjską przygodę inaczej niż typowe wycieczki na CN Tower w Toronto i do Niagara Falls. Prowadząc ich przez dzikie północne ostępy Ontario w kilkuset kilometrowych wyprawach po terenach, które tylko myśliwi znają, gdzie canoe i terenowy samochód jest jedynym możliwym środkiem transportu, dałem im możliwość przeżyć, które pozostają niezapomniane.

W miarę upływu czasu zacząłem poruszać w swoim pisaniu również inne tematy. Brałem bardzo aktywny udział w wyborach prowincjonalnych i federalnych pisząc i występując w telewizji polonijnej, próbując przekazać po polsku, co czułem i w co wierzyłem.

Poza polityką pisałem również cykle reportaży o powstawaniu polskich biznesów w Kanadzie, o drodze Polaków do osiągnięcia swoich marzeń na obczyźnie. Nie błyskotliwe kariery milionerów, ale zwyczajne drobne nawet sukcesy ludzi, którzy znaleźli tu dla siebie nowy kraj. Do GAZETY pisałem przez ponad 10 lat. Potem był GONIEC a potem

 DZIENNIK ITP., Nowy Dziennik w Nowym Yorku, Glos Polski w Toronto, Panorama w Edmonton i kilka wydawnictw w Polsce. Przypadek, a może ciągłe poszukiwanie przygody sprawiło, że miałem możliwość poznania Kanady od Atlantyku do Pacyfiku. Terenowym samochodem przejechałem dziesiątki tysięcy kilometrów przez prerie, Góry Skaliste, północne tereny Ontario, Quebek i wszystkie atlantyckie prowincje. Używając terenowe auto, GPS (Global Positioning System), siekiery i sztucera nie tylko zwiedziłem kraj jak mało który rodowity Kanadyjczyk, ale jeszcze firma dla której pracowałem płaciła mi za to. Byłem wtedy niezłym specjalistą od tzw. „building automation systems” z dziesięcioletnim doświadczeniem w zawodzie i specjalistą w instalowaniu niskonapieciowych urządzeń  „security systems”. Zaowocowało to również szeregiem artykułów z cyklu „W poprzek Kanady”. Polskę odwiedziłem w marcu 2004 roku i były to moje pierwsze odwiedziny po siedemnastu latach. Nie mogłem uwierzyć, że aż tak mogło się zmienić. Tak powstał artykuł, który przyniósł mi później we wrześniu tego samego roku nagrodę Senatu RP na XII Forum Mediów Polonijnych. W roku następnym, na XIII Forum znowu otrzymałem nagrodę, tym razem za reportaż z XII Forum.  Podróż to jest to, co najbardziej mnie pociąga. W międzyczasie zdążyłem zwiedzić Bermudy, Kubę, połowę USA. Zrobić reportaże z fregaty rakietowej, puszczy, prerii i gór. Mam jeszcze inną pasję. To praca w drewnie. Przez ostatnie sześć czy siedem lat stałem się specjalistą od stolarki wykończeniowej i budowy mebli w dużych, budowanych na zamówienie domach. Nie tylko w Ontario, ale również w Boston, Providence, Pittsburgh, New York, Long Island, Bermuda.  W Calgary kontynuuje prace w drewnie. Jednocześnie  piszę do “Gońca” w Toronto, „Nowego Dziennika” w Nowym Yorku  i od czasu do czasu do rożnych magazynów w Polsce i w USA. Rok 2008 to 9-cio miesieczny eksperyment powrotu do Polski.

Sprawy osobiste to 23 letnie małżeństwo z Małgorzatą i syn Marcin, który ma juz 35 lat, rozwód dziewięć lat temu, ale pozostanie w przyjaźni z ex-żoną Małgorzatą, ośmioletni związek z Elą, który zakończył się w 2003 roku australijskim akcentem, potem kilka lat przygodowo wielce, a obecnie od 5 października 2008 żonaty.

 

Marek Mańkowski

 

 

Goniec

Nowy dziennik
(Nowy York)

 Gazety: Goniec , Nowy dziennik (Nowy York)
©Marek Mańkowski