Wprowadzenie
Biografia
Najnowsze Artykuły
Albumy
Archiwum
Polecam
Kontakt
 

DZIEŃ WOJSKA POLSKIEGO w Calgary

 

W Polsce obchodzony 15 sierpnia i świecony jako dzień wolny od pracy, w Calgary odbył się 12 sierpnia, w niedziele. Tak jak w zeszłym roku, obecny był na uroczystych obchodach Attache Obrony z Ambasady Rzeczpospolitej Polskiej w Kanadzie. Tym razem w osobie kmdr Kazimierza Starobrata, który w październiku ubiegłego roku wymienił pułkownika Dobrosława Mąkę. W Calgary, 1200 km od najbliższego wybrzeża czegokolwiek, powiało morską bryzą z nadbałtyckich plaż. Kazimierz Starobrat jest bowiem oficerem Marynarki Wojennej RP. Nie jest jedynym oficerem marynarki w Ottawie. Są nimi również attache Niemiec, Argentyny, Chile i Rosji, ale po raz pierwszy oficer marynarki reprezentuje polskie siły zbrojne w Ottawie. Kmdr  K. Starobrat jest 29-cio letnim weteranem marynarki wojennej. Jest absolwentem Naval War College w Newport USA, co jest dość niezwykłe w polskiej armii, gdzie większość starszych oficerów kończyła szkoły wojenne Rosji sowieckiej. Dowodził okrętem wojennym RP i wychował wielu absolwentów Akademii Marynarki Wojennej RP. Jednego z nich spotkał nawet tutaj w Albercie, podczas swojego kilkudniowego pobytu. Przez pewien czas był tez w Dowództwie Sojuszniczych Sił Zbrojnych w Europie (SHAPE) w Mons w Belgii.

 To było niezwykłe widzieć ciemnoniebieski mundur oficera marynarki wojennej RP tutaj u podnóża Gór Skalistych. Uroczystość w niedziele rozpoczęła się od mszy w polskim kościele. Uroczyście i z pocztem sztandarowym, a o godz. 14:00 rozpoczęła się Akademia w Domu Polskim.

Prowadziła ją bardzo profesjonalnie pani Barbara Gorzkowska. Na wstępie pan Witold Mazur, jeden z kombatantów, przypomniał historię wojenną zebranych gości i losy żołnierzy. Później pan kmdr. Kazimierz Starobrat wygłosił przemówienie.

A potem nastąpiło wręczanie medali Wojska Polskiego ludziom, którzy dawno, dawno temu nieśli polską flagę do boju na wszystkich frontach Europy i Afryki, a których Polska tak długo okrywała sztuczną zasłoną zapomnienia i ignorowała ich. Chociaż to nie tak... To nie Polska ich ignorowała i odsuwała, to ludzie, którzy bez wstydu kolaborowali z sowieckim najeźdźcą i wysługiwali mu się w najbardziej podły sposób. Ludzie, którzy dzisiaj dalej niejednokrotnie dzierżą władzę, zmieniwszy tylko kolor. Weterani z II Wojny Światowej z zachodnich frontów doczekali się wreszcie oficjalnego uznania od swojej ojczyzny. Udekorowano ich medalami prawdziwego Wojska Polskiego.

Uznano ich zasługi. Niektórzy to już staruszkowie, którym ciężko się poruszać. Wzruszające było to, że kmdr Starobrat zauważył to i wyczytując nazwiska udekorowanych, podchodził do miejsca gdzie siedzieli i tam przypinał im medale do piersi, niejednokrotnie mając trudności ze znalezieniem miejsca na piersi dekorowanego wśród innych medali i orderów. Asystowali mu przy tym: Konsul Honorowy RP Zygmunt Potocki i piękna żona z nastoletnią córką, które trzymały wręczane później medale. Wielu z tych tak wiekowych już ludzi, stawało prężnie na baczność i młodość znowu świeciła w ich oczach. Ci ludzie widzieli historie, oni ja tworzyli. Dobrze, że Polska dała wyraz swej pamięci o nich...

Marek Mańkowski

"Goniec" Toronto, 17 sierpnia 2007

 

 

 

 
   

Marek Mańkowski

 Gazety: Goniec , Nowy dziennik (Nowy York)
©Marek Mańkowski